Do:
ash.irwin@gmail.com
Temat:
Brak tematu.
Um...
Hej?
Właśnie
hej. Hej to takie dobre sformułowanie na początek nie sądzisz?
Wyrażamy tym nasze nastawanie do człowieka, chociaż może się
zdarzyć, że to 'hej' zostanie napisane tylko z grzeczności, a
osoba, która to czyta odbierze to jako dobrą wiadomość na
powitanie.
Pewnie
czytając ten słowotok zastanawiasz się dlaczego akurat do ciebie
napisałam. Otóż... wbrew pozorom bardzo trudno jest mi to
wytłumaczyć. Jeżeli napiszę, że wzdycham za tobą od pierwszej
klasy uznasz mnie za wariatkę albo nie zauważysz w tłumie
adoratorek... Nawet nie wiesz jak daleka jestem od myśli, że
kiedykolwiek, mógłbyś zawładnąć moim sercem. Tak naprawdę, to
ja... nawet cię nie lubię. Teraz pewnie myślisz sobie, że jestem
stuknięta...
Nie,
nie będę owijała w bawełnę, w końcu w przyszłości, jak już
wejdziesz na swoją pocztę zaleje cię masa spamu ode mnie. Po co tu
jestem? Sama nie wiem. Zostałam zmuszona... wykorzystałam twoją
osobę, która napatoczyła się przypadkiem, gdy starałam się
wyplątać z bardzo trudnej sytuacji...
W
sumie mogę ci to jakoś skrócić, bo jestem pewna, że gdy tylko
zobaczysz tę wiadomość klikniesz krzyżyk, z myślą, że jestem
kolejną napaloną na ciebie małolatą.
Kojarzysz
może jedyny mały kawałek trawy na tylnym placu? Tak? To świetnie!
Nienawidzę tego miejsca.., ale nie myśl, o nim źle! Naprawdę nie
jestem anty ekologiczna i może czasami ubiorę jakiś czarny ciuch,
ale słowo honoru co weekend zamiast wyjechać, gdzieś ze znajomymi
pomagam w ogródku. Tak, masz rację jest zima. Druga połowa
styczna. Ale! W naszym ogrodzie jest naprawdę masa rzeczy do
zrobienia... a, jeżeli nie, zawsze jest szklarnia. Tam chwast rośnie
nawet na kamieniu!
Ale,
ale odbiegam od tematu. Tak, więc kojarzysz ten mały skrawek
zieleni? Jeżeli tak to przeskanuj w myślach cały plac i w odległym
jego końcu zawsze siedzą małe grupki wyrzutków społecznych...
Nie osądzaj! Wolę ich niż towarzystwo dupka, z którym dzielę
południową stronę dachu.
Jeżeli
już dałeś radę odnaleźć mnie w tłumie (daj boże, by jednak
nie!!!) to dam ci możliwość podsłuchania o czym plotkowałam z
przyjaciółkami.
Tak,
więc... temat jest dość trudny, skomplikowany, zagmatwany, sam
jesteś jeszcze nastolatkiem, prawda? Prawda?! Masz jeszcze dużo
czasu, by się zakochać, odkochać, znienawidzić, popełniać
błędy, uprawiać seks... może cię to trochę zdziwić, ale przede
mną jeszcze duża większość życia, więc, póki co skupiam się
na sobie, ale moje pożal się boże koleżanki uważają, że coś
ze mną nie tak. Wiesz, o co chodzi. Inna orientacja i te sprawy... a
ja mogę za siebie zatwierdzić, że zdecydowanie interesuje mnie
twoja płeć. Więc, jeżeli już tę sprawę mamy ustaloną, to na
swoją obronę powiem, że nie chciałam! Broniłam się rękami i
nogami, ale te dwie maszkary znają moje najmroczniejsze sekrety,
więc musiałam coś wymyślić i padło na ciebie. Wszystko to twoja
wina! Gdybyś nie grał na boisku. Nie ściągnął tej przeklętej
koszulki* i nie próbował wykrzyczeć na całe gardło jak bardzo
kochasz ropuchę od bioli wszystko byłoby w porządku, a ja nie
zwróciłabym na ciebie uwagi i nie palnęłabym, że jestem w tobie
zakochana...
Albo
wiesz... zapomnij o tym.